“Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta…”

Czerwone, świecące się jak łysina po wypolerowaniu w słoneczny dzień ciężarówki. Wesoły Mikołaj. Muzyczka którą zna każdy z nas - a do wszystkiego, wszędzie gdzie dało się upchnąć, napis “Coca - Cola”. Coraz bliżej święta!

Taka sceneria, w duecie z Kevinem na Polsacie, jest telewizyjną przypominajką, że trzeba iść w końcu kupić karpia. Zresztą bez tych 2 rzeczy święta są trochę dziwne, nie sądzicie? Jak z teściową - ma się jej czasem dość, ale bez niej to tak nudno by było, prawda?

Taka sielankowa atmosfera nasila się w miejscach pokroju Karpacza. Wiadomo dlaczego - każdy stara się przyciągnąć uwagę, a w święta “przyciąganie uwagi” odbywa się przez zrobienie jak największego wrażenia. Wystrojem. Światełkami. Pysznym jedzeniem. Wszystkim razem wziętym. Większość pokoi do wynajęcia jest przyozdobionych niczym na konkurs!

I wiecie co? To jest super. Wyjście na taki rynek czy deptak, ozdobiony lampkami od chodnika po czubki lamp, podziwianie tej masy wypieków na straganach - potrafi wprowadzić człowieka w świetny nastrój. Mężczyźni - polecam zabrać swoje partnerki. Nie pożałujecie!


Dodano: 2014-12-04
Komentarze (2)
Anonim 10.08.2021 16:44

Wyjazd w okresie świątecznym w polskie góry to coś pięknego.

Anonim 10.08.2021 16:44

Razem z mężem uwielbiamy robić wypady do Karpacza na zimę. Widoki zapierają dech w piersiach.

Dodaj komentarz